Koszmary ze snów Wesa Cravena

  • by

Reżyserowanie filmów grozy z pewnością nie jest łatwe. Ale są reżyserzy, którzy potrafią wspaniale przelać na taśmę filmową swoją wizję historii, którą opowiadają. Jednym z takich twórców jest nieżyjący już Wes Craven (1939-2015) , który był zarówno scenarzystą, jak i reżyserem, co dawało mu wielką swobodę wypowiedzi przy pracy.

Kanibalizm


Wczesnym i kultowym horrorem Cravena były “Wzgórza mają oczy” z 1977 roku. Ukazał w nim tragiczną historię amerykańskiej rodziny podróżującej do Kaliforni, którą atakują kanibale. Opowieść należy do jednych z pierwszych filmów o tematyce ludożerców i jest godna uwagi u miłośników horroru.

Bali się zasnąć!

Jednak najbardziej znanym filmem Cravena jest niezapomniany “Koszmar z ulicy Wiązów” z lat 80-tych, który w Polsce oglądało się na kasetach video, najczęściej w grupach, bo nie wszyscy mieli odtwarzacze. Sam reżyser nie miał pojęcia, że historia mordercy dzieci ze Springwood powracającego zza światów, by kontynuować swe mordercze dzieło, stanie się najsłynniejszym horrorem nastolatków, a nawet ich rodziców.

Sukces filmu polegał na odwróceniu dotychczasowego schematu panującego w horrorach.

Do tej pory w filmach grozy zło czaiło się za rogiem, na ulicy, u Cravena, przerażający Freddie Krueger pojawiał się w snach i w snach zabijał. Brutalne sceny śmierci, przerażające ostrza palców mordercy, który brawurowo wtapiał je w ciało ofiary, przyprawiało widzów o prawdziwy koszmar.